ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Stokrotka ma problemy

UOKiK rzadko zajmuje się sieciami handlowymi ale Stokrotka chyba ‚przesadzila’.

„ Małgorzata Cieloch, rzeczniczka prasowa UOKiK, tłumaczy, że pod lupę wzięto relacje sieci z dostawcami produktów rolnych i spożywczych – w szczególności mięsa i jego przetworów. W tym względzie mają być prowadzone nieuczciwe praktyki – o czym ktoś życzliwy poinformował UOKiK.”

Po pożegnaniu z Carrefourem rozkręcają własny

Ciekawy artyukuł z Wiadomości Handlowch.

„Robert Noceń z francuską siecią związany był ponad 21 lat. Do firmy dołączył w 1998 r. jako senior marketing manager. Gdy opuszczał Carrefoura w połowie 2019 r. był już wiceprezesem i sekretarzem generalnym spółki. Również Marcin Knapek, radca prawny, pracował w Carrefour Polska przez wiele lat (od 2011 r. do sierpnia 2019 r.). Był w firmie dyrektorem Działu Prawnego oraz członkiem zarządu w spółkach zależnych. Wcześniej, od 2001 r. do 2011 r., pełnił funkcję dyrektora prawnego w sieci Kaufland Polska.”

„Jak podkreślają w rozmowie z naszym portalem Robert Noceń i Marcin Knapek, dostawcy sieci handlowych często nie zdają sobie sprawy z tego, jak mocno uzależnili się od detalistów poprzez niedookreślenia w umowach, lub wręcz poprzez tak skonstruowane umowy, że w praktyce jedna strona dominuje nad drugą. – Chcemy edukować dostawców i pomagać im w rozmowach z sieciami. Zależy nam na ucywilizowaniu współpracy sieci z dostawcami – zaznacza Robert Noceń.

„- Umowy zawierane z sieciami handlowymi mogą zawierać wiele pułapek. Dostawcy mogą nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że wcale nie muszą godzić się na narzucane im odgórnie niezbyt korzystne warunki współpracy, w tym opłaty półkowe czy marketingowe – tłumaczy Marcin Knapek. Jego zdaniem polskie prawo pozwala na coraz skuteczniejszą walkę z tego typu praktykami. – Już sama ustawa o przewadze kontraktowej daje tutaj spory wachlarz możliwości – dodaje.”

Biedronka i błąd ludzki

Akurat. Na pewno wierzę. Supermarkety są hiper zorganizowane i pod absolutną kontrolą. Spytaj się pracownika supermarketu.

Artykuł z Wiadomości Handlowych.

– Mieliśmy bardzo dużo sygnałów z całego kraju na temat nieprawidłowości przy podawaniu cen w sklepach sieci Biedronka. Zgłaszali je zarówno konsumenci, jak i wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej. Nie może być tak, że klient widzi atrakcyjną cenę przy produkcie, a po obejrzeniu paragonu okazuje się, że zapłacił więcej. To może być nieuczciwa praktyka rynkowa – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Biedronka się tłumaczy.

„„Jesteśmy w trakcie kompleksowej analizy pisma z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chcielibyśmy podkreślić, że biorąc pod uwagę skalę działania naszej sieci – ponad 2900 sklepów, 67 000 pracowników obsługujących 4 mln klientów dziennie i 1,3 mld transakcji rocznie – może się zdarzyć, że wskutek ludzkiego błędu brakuje ceny lub nie zostanie ona na czas zmieniona” – napisało biuro prasowe sieci Biedronka.”

Dostawcy Tesco pewnie przerażeni

Artykuł z Wiadomości Handlowych.

”Dave Lewis, szef Grupy Tesco zapowiedział kilkanaście dni temu, że firma przystępuje do daleko idącej racjonalizacji asortymentu w hipermarketach kompaktowych. Z obecnych 41 tys. SKU w ofercie pozostanie od 11 do 13 tys. SKU. Z kolei w sieci supermarketów asortyment ograniczony zostanie o połowę, z ok. 8 do 4 tys. SKU.”

Może czas wystąpić o zwrot opłat polekowych?

RP znowu uderza

Artykuł z RP.

Znam większość konkurentów i przeciwników znających się na opłatach półkowych… Dziękuję za informację.

Zły wyrok

Arytkuł z dlahandlu.pl.

„Sąd Arbitrażowy podzielił zarzuty Leroy Merlin Polska wskazując, że bonus (premia pieniężna) z tytułu osiągnięcia określonej wielkości sprzedaży stanowi w istocie rabat, który wchodzi w skład marży handlowej w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczeniu nieuczciwej konkurencji. W konsekwencji sąd arbitrażowy oddalił żądanie zwrotu na rzecz dostawcy bonusów od obrotu (premii rocznych) udzielonych sieci handlowej w toku współpracy.

I dlatego trzeba czytać dokładnie umowy handlowe i patrzeć na zapisy na sąd polubowny i ad hoc, bo nie ma odwołania od takiego wyroku w takiej sytuacji.

PS jeszcze nie przegrałem w arbitrażu. Hmm.

Francyza i opłaty półkowe

Artykuł z Wiadomości Handlowych.

Na tej podstawie Sąd Najwyższy wysnuł wniosek, że w niektórych sytuacjach za nieuczciwą konkurencję odpowiada również franczyzodawca. Sad podkreślił znaczenie tzw. ekwiwalentności. Strona skarżąca powinna wykazać, że musiała ponieść dodatkowe opłaty, nie otrzymując w zamian ekwiwalentnego świadczenia.

‚Wysnuł’?

Coś Rzeczpospolita uwielbia opłaty półkowe

Artykuł z RP.

Coś nie tak z uwielbieniem autorów Rzeczpospolitej do opłat półkowych.

SN w uzasadnieniu wskazał, że jeżeli takie pojęcia, jak rabat, upust, premia czy nagroda, umowa wiąże z osiągnięciem oznaczonego poziomu obrotów czy też określonej wielkości lub wartości sprzedaży w oznaczonym przedziale czasowym, to udzielenie upustu czy rabatu decyduje o cenie sprzedawanego towaru, a więc i marży dostawcy. W takiej sytuacji nie ma podstaw do traktowania postanowień umownych określających takie obowiązki dostawcy jako zastrzeżenie opłat za przyjęcie towaru.

Joanna Affre, adwokat w kancelarii Affre i Wspólnicy, wskazuje, że najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące premii pieniężnych uległo ewolucji.”

Sorry, ja to z doświadczenia widzę że jest inaczej.

Opłata i obroty

Artykuł z RP.

” Ciężar wykazania, że sieć pobiera bezprawne opłaty za dopuszczenie towaru do sprzedaży, obciąża firmę, która go dostarczyła. „

SN I CSK 651/15

Oj, Sąd Najwyższy się zaprzecza. I wprowadza bałagan. Patrz poniżej.

Postanowienie Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dnia 24 października 2017 r. I CSK 283/17 utrudnianie dostepu do rynku i ciężar dowodu

„Przez istotne zagadnienie prawne, o którym mowa w art. 3989 § 1 pkt 1 KPC, należy rozumieć problem o charakterze prawnym, powstały na tle konkretnego przepisu prawa, mający charakter rzeczywisty w tym znaczeniu, że jego rozwiązanie stwarza realne i poważne trudności. Problem ten musi mieć charakter uniwersalny, co oznacza, że jego rozwiązanie powinno służyć rozstrzyganiu innych, podobnych spraw. Chodzi przy tym o problem, którego wyjaśnienie jest konieczne dla rozstrzygnięcia danej sprawy, a więc pozostający w związku z podstawami skargi oraz z wiążącym Sąd Najwyższy, a ustalonym przez sąd drugiej instancji, stanem faktycznym sprawy (art. 39813§ 2 KPC), i także w związku z podstawą prawną zaskarżonego wyroku (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2013 r., IV CSK 53/13 oraz z dnia 3 lutego 2012 r. I UK 271/11 – nie publ.). Konieczne jest przytoczenie argumentów prawnych, które prowadzą do rozbieżnych ocen. Skarżący powinien nie tylko wskazać przepis prawa (materialnego lub procesowego), którego dotyczy zagadnienie, ale także przedstawić pogłębioną argumentację prawną w celu wykazania, że zagadnienie jest istotne, a jego rozstrzygnięcie ma znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia w jego sprawie (por. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2007 r., I UK 134/07 oraz z dnia 9 lutego 2011 r., III SK 41/10 – nie publ.).

Przedstawiona przez skarżącą problematyka dotyczyła art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.; dalej: ZNKU), a ściślej utrudnienia innemu przedsiębiorcy dostępu do rynku, rozumienia pojęcia „rynku”, domniemania utrudnienia dostępu do rynku i w związku z tym rozkładu ciężaru dowodowego oraz szkody w rozumieniu powyższego przepisu.

Wypada zauważyć, że Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się na temat art. 15 ZNKU we wskazanych przez skarżącą aspektach i obecnie wykładnia tego przepisu nie budzi wątpliwości orzeczniczych (por. m.in. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2015 r., III CZP 73/15, OSNC 2016, nr 12, poz. 135; wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 25 października 2012 r., I CSK 147/12, nie publ.; z dnia 14 października 2016 r., I CSK 651/15, nie publ.; z dnia 8 grudnia 2016 r., I CSK 825/15, Biuletyn Sądu Najwyższego 2017, nr 4, s. 10; z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14, nie publ.; z dnia 21 kwietnia 2017 r., I CSK 481/16, nie publ.).

Z kolei oparcie wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania na przesłance uregulowanej w art. 3989 § 1 pkt 4 KPC wymaga wykazania niewątpliwej, widocznej na pierwszy rzut oka, bez konieczności głębszej analizy, sprzeczności wyroku z przepisami prawa nie podlegającymi różnej wykładni (por. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 8 marca 2002 r., sygn. akt I PKN 341/01, OSNP 2004, nr 6, poz. 100; z dnia 10 stycznia 2003 r., sygn. akt V CZ 187/02, OSNC 2004, nr 3, poz. 49).

Zgodnie ze stanowiskiem judykatury, odwołanie się do przesłanki oczywistej zasadności skargi kasacyjnej wymaga przedstawienia, w czym wyraża się „oczywista zasadność” skargi oraz argumentacji wykazującej na to, że istotnie skarga jest oczywiście uzasadniona. Chodzi tu o wykazanie kwalifikowanej postaci naruszenia prawa materialnego lub procesowego, polegającej na jego oczywistości widocznej prima facie, przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2011 r., III PK 44/11, nie publ.). Skarżąca w uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie wskazała okoliczności, które uzasadniałyby oczywistą zasadność skargi.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie VII Wydział Gospodarczy z dnia 12 września 2018 r.  VII AGa 491/18 utrudniania dostępu do rynku

Odnośnie do pojęcia utrudniania dostępu do rynku w orzecznictwie Sądu Najwyższego został wyrażony pogląd, że każde z zachowań przykładowo wymienionych w art. 15 ust. 1 pkt 4 ZNKU utrudnia innym przedsiębiorcom dostęp do rynku, gdyż jest już ono określonym przez ustawodawcę stypizowanym, nazwanym, szczególnym czynem nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawną przesłanką, której wykazanie miałoby dopiero przesądzać o wystąpieniu takiego czynu (zob. wyroki SN: z dnia 25 października 2012 r., I CSK 147/12, Legalis, z dnia 14 października 2016 r., I CSK 651/15, Legalis i z dnia 18 maja 2017 r., I CSK 532/16, Legalis). Niemniej nawet gdyby przyjąć koncepcję odmienną, a więc że art. 15 ust. 1 ZNKU nie ustanawia domniemania utrudniania dostępu do rynku, a okoliczność utrudnienia dostępu do rynku przez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży podlega udowodnieniu, zaś ciężar dowodu w tym zakresie, zgodnie z art. 6 KC, obciąża przedsiębiorcę, który powinien wykazać, że żądanie od niego określonej opłaty spowodowało utrudnienie mu dostępu do rynku, to taka okoliczność została udowodniona. W szczególności odnosi się to do opłat, które są pobierane „za nic”, a więc gdy nie towarzyszą im wzajemne świadczenia podmiotu prowadzącego sklep. Co prawda Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16.10.2014 r. (SK 20/12, Dz.U. z 2014 r. poz. 1458) zakwestionował powołany powyżej pogląd, że ww. przepis stanowi podstawę domniemania utrudniania dostępu do rynku i przerzuca na pozwanego ciężar dowodu w tym zakresie, to jednak kwestia ta nie ma decydującego znaczenia w tego rodzaju sprawach. Trybunał podkreślił bowiem jednocześnie, że na gruncie tego przepisu za utrudniające dostęp do rynku należy zawsze uznać te świadczenia, od których uzależniona jest możliwość kontraktowania lub zawarcie umowy per se. Świadczeniom tego rodzaju nie towarzyszy bowiem żadne świadczenie wzajemne przedsiębiorcy o silniejszej pozycji rynkowej. Sama zdolność lub gotowość kontraktowania takiego przedsiębiorcy nie może być zaś postrzegana jako świadczenie wzajemne w systemie prawnym opartym na równości kontaktujących podmiotów oraz realizującym wymogi społecznej gospodarki rynkowej.

Taki jest wydźwięk oraz istota powołanego przepisu, gdyż pobieranie dodatkowych opłat negatywnie wpływa na sytuację ekonomiczną sprzedającego, co samo w sobie jest utrudnianiem dostępu do rynku. Porównać bowiem należy sytuację sprzedającego (dostawcy), gdy – w celu nawiązania współpracy z kupującym (np. siecią handlową) – jest zobowiązany ponieść dodatkowe opłaty na rzecz kupującego, z sytuacją, gdy opłaty takie nie będą od niego pobierane. Nawet bez dogłębnej analizy ekonomicznej można stwierdzić, że dodatkowe opłaty podrażają koszty prowadzonej działalności gospodarczej, negatywnie wpływają zarówno na poziom cen, jakie sprzedający może zaoferować, jak i poziom osiąganego zysku, co w konsekwencji wpływa negatywnie na dalszą jego działalność. Takie opłaty same w sobie wpływają w negatywny sposób na sytuację ekonomiczną i pozycję rynkową danego przedsiębiorcy, powodując utrudnienie dostępu do rynku, który stanowią odbiorcy danej sieci, nawet jeżeli – w wyniku nawiązania współpracy z inną siecią – sprzedający ma dostęp do odbiorców tejże sieci. Utrudnianie dostępu do rynku to stawianie barier, które nie wynikają ani z rodzaju działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę oferującego nabywcom swoje towary albo usługi (strona podaży), ani też z uwarunkowań kształtujących zapotrzebowanie na dany towar albo usługi (strefa popytu), lecz są efektem nieuczciwych działań podejmowanych przez innych przedsiębiorców. Takim działaniem jest w szczególności pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży przez przedsiębiorcę zajmującego się dalszą jego odsprzedażą, czyli pośrednika, zwłaszcza kierującego swoją ofertę do odbiorcy finalnego, w tym do konsumenta. Utrudnianie innemu przedsiębiorcy dostępu do rynku nie musi dotyczyć blokowania możliwości wprowadzenia towaru za pośrednictwem innych pośredników, w szczególności przez działania opisane w pozostałych punktach art. 15 ust. 1 ZNKU, chociaż może polegać np. na nakłanianiu osób trzecich do niedokonywania zakupów towarów od innych przedsiębiorców. Czynem nieuczciwej konkurencji może być także stwarzanie dodatkowych barier między dostawcą a finalnym nabywcą towaru przez pośrednika, które wykraczają poza stosowaną marżę i ograniczają rentowność działalności prowadzonej przez dostawcę. Jeżeli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu możliwego w danych warunkach, jego udział w rynku podlega stopniowemu ograniczaniu i może prowadzić do zupełnej eliminacji dostawcy z rynku. Zatem konieczność ponoszenia tych opłat ma niewątpliwie wpływ na prowadzoną przez przedsiębiorcę działalność i stanowi barierę w dostępie do rynku, na którym funkcjonowała sieć (…), a więc i pozwana spółka.

Stanowisko pozwanego sprowadzało się de facto do stwierdzenia, że skoro zawarł umowę z powodem w ramach sieci (…), to pozwolił mu na dotarcie do finalnych odbiorców, poszerzył jego rynki zbytu, co miałoby oznaczać, że brak jest spełnienia przesłanki utrudniania dostępu do rynku. Gdyby jednak faktycznie tak było, a więc zawarcie umowy z siecią handlową depenalizowałoby czyn nieuczciwej konkurencji, art. 15 ust. 1 pkt 4 ZNKU nie miałby racji bytu, gdyż w zasadzie zawarcie przez prowadzącego sklep jakiejkolwiek umowy ze sprzedawcą na zakup jego produktów powodowałoby, że ten ostatni uzyskuje dostęp do rynku. Wydźwięk tego przepisu, jak wskazano, jest zupełnie inny. Jeżeli bowiem sieć decyduje się na zawarcie umowy z konkretnym sprzedawcą, to z pełnymi tego konsekwencjami, a więc z zachowaniem wymogów określonych również w art. 15 ust. 1 pkt 4 ZNKU Skoro więc kupujący (w tym przypadku MM K.) pobiera opłaty, które są opłatami niedozwolonymi w rozumieniu tego przepisu, to oznacza to właśnie utrudnianie dostępu do rynku, zwłaszcza w sytuacji, gdy sprzedawca jest niejako „skazany” na sprzedaż za pośrednictwem sieci handlowej.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie VII Wydział Gospodarczy z dnia 5 października 2018 r. VII AGa 504/18 utrudnianie dostępu do rynku

„Utrudnianie dostępu do rynku, to stawianie barier, które nie wynikają ani z rodzaju działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę oferującego nabywcom swoje towary albo usługi (strona podaży), ani też z uwarunkowań kształtujących zapotrzebowanie na dany towar albo usługi (strefa popytu), lecz są efektem nieuczciwych działań podejmowanych przez innych przedsiębiorców. Takim działaniem jest w szczególności pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży przez przedsiębiorcę zajmującego się dalszą jego odsprzedażą, czyli pośrednika, zwłaszcza kierującego swoją ofertę do odbiorcy finalnego, w tym do konsumenta.” (teza Legalis)

Opłaty półkowe zakazane ale nadal stosowane

Artykuł z Prawo.pl

„Sieci handlowe na różne sposoby obchodzą zakaz stosowania opłat półkowych. Mimo ostrzeżeń prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz utrwalonego orzecznictwa, nakazującego zwrot fikcyjnych premii i rabatów. Panaceum na te praktyki miała być ustawa o przewadze kontraktowej – niestety, objęła ona tylko wycinek rynku…

Pobieranie opłat półkowych przez duże sieci, nadal ma się dobrze. Potwierdza to historia upadku jednej z firm. Drobny przedsiębiorca B.. z Górnego Śląska produkował stoliki pod telewizory. Zainteresowała się nim duża sieć handlowa sprzedająca sprzęt RTV i AGD. Zaoferowano przedsiębiorcy B. kontrakt, który zapewniał mu regularny zbyt towarów i przynajmniej trzykrotnie wyższe dochody, niż do tej pory.”